Tajemniczy Dolny Śląsk. Lądowisko dla UFO w Ludwikowicach Kłodzkich? Poniemiecka „Muchołapka” przyciąga łowców tajemnic

Emil Hoff
Emil Hoff
„Muchołapka” wygląda niesamowicie. Ma formę betonowego pierścienia o średnicy 30 metrów i wysokości 10 metrów, osadzonego na 12 filarach. Konstrukcja stoi dziś nieco na uboczu, wśród ruin, drzew i dziwacznych opowieści.
„Muchołapka” wygląda niesamowicie. Ma formę betonowego pierścienia o średnicy 30 metrów i wysokości 10 metrów, osadzonego na 12 filarach. Konstrukcja stoi dziś nieco na uboczu, wśród ruin, drzew i dziwacznych opowieści. Tomek z Lubin, Facebook.com, za zgodą
Udostępnij:
Tajemniczy Dolny Śląsk skrywa wiele atrakcji dla poszukiwaczy niesamowitości i dreszczyku. Region pełen jest miejsc pięknych, niesamowitych i tajemniczych. Jeden z owianych legendami obiektów stoi w Ludwikowicach Kłodzkich, między wzgórzami, w których naziści wywiercili ogromną sieć tuneli o nieznanym przeznaczeniu. Tzw. „Muchołapka” to dziwaczny betonowy krąg, nazywany czasem „Polskim Stonehenge”. Czy to pozostałość sekretnej fabryki broni jądrowej? Lądowisko UFO? A może odkryte przez nazistów miejsce mocy? Przyjrzyjmy się tajemnicy dolnośląskiej „Muchołapki”.

Spis treści

Tajemniczy Dolny Śląsk: Ludwikowice Kłodzkie i ich niezwykła atrakcja

Ludwikowice Kłodzkie to spokojna miejscowość w województwie dolnośląskim (powiat kłodzki) nad rzeką Włodzicą, między malowniczymi Wzgórzami Włodzickimi i Wyrębińskimi. Pierwsza wzmianka w źródłach pisanych o znajdującej się w tym miejscu osadzie pochodzi z 1352 r. Aż do 1945 r. wieś nazywała się Ludwigsdorf, a do Polski została przyłączona dopiero po II wojnie światowej.

Podstawą gospodarki Ludwigsdorfu od XIX w. było górnictwo. Przy kopalni „Wencleclaus” (dziś „Wacław”) powstała osada górnicza Moelke (dziś Miłków). Wtedy też w Ludwigsdorfie wzniesiono elektrownię i zakłady przemysłowe. W latach 80. XIX w. podciągnięto tu linię kolejową, co napędziło rozwój miasteczka. W Ludwigsdorfie przez wieki mieszkała liczna społeczność żydowska, aktywna religijnie i politycznie. Jeszcze w 1945 r. mieszkało tu ok. 466 Żydów.

Przemysł rozwijał się także po II wonie światowej w przemianowanych już Ludwikowicach. Za PRL powstała tu fabryka okuć budowlanych i druga, wytwarzająca płyty pilśniowe, a także zakłady młynarskie i jedwabnicze.

Dziś w Ludwikowicach Kłodzkich zwiedzać można kilka zabytków, np. XVIII-wieczny kościół parafialny pod wezwaniem św. Michała Archanioła, ruiny XIX-wiecznego młyna i kościół ewangelicki z lat 20. XX w., w którym siedzibę ma Muzeum Ziemi Sowiogórskiej. Wokół Ludwikowic ciągną się też dwa szlaki turystyczne: niebieski pod Włodzicką Górę i zielony na przełęcze Kozie Siodło i Jugowską.

Poza kościołami i malowniczymi szlakami turystycznymi, ciekawskich i poszukiwaczy przygód przyciąga dziś do Ludwikowic Kłodzkich także tajemniczy obiekt, znany jako „Muchołapka”. Jego historia wiąże się ściśle z przemysłem wojennym III Rzeszy i tajemniczym Projektem Riese.

Czym był Projekt Riese? Tajemnicze podziemia Dolnego Śląska

W czasie II wojny światowej w Ludwigsdorfie powstała filia obozu koncentracyjnego Gross-Rosen, zlokalizowanego pod dzisiejszą Rogoźnicą. Tamtejsza komendantura miała nadzorować zagładę Żydów w całych Sudetach. Do Ludwigsdorfu zsyłano Polaków pochodzenia żydowskiego do pracy w tajnej fabryce amunicji i przy wznoszeniu tajemniczego kompleksu Riese.

Projekt Riese uznawany jest przez historyków za największe przedsięwzięcie budowlano-górnicze III Rzeszy. W 1944 r. na potrzeby budowy przeznaczono 28 tys. ton stali i cementu, czyli tyle samo, co na wzniesienie wszystkich bunkrów i schronów dla ludności cywilnej na terenie całej Rzeszy razem wziętych.

Projekt Riese to sieć ogromnych tuneli, komór i sztolni. Powstawała w latach 1943-1945. Dziś rozciąga się na obszarze kilkudziesięciu kilometrów kwadratowych pod licznymi szczytami i wzgórzami Gór Sowich. Ich współczesne polskie nazwy to Włodarz, Dział Jawornicki, Jedlińska Kopa, Osówka, Moszna, Wielka i Mała Sowa, Soboń, Gontowa, Rzeczka i Walim. Podziemne komory wykrojono także pod zamkiem Książ. Na potrzeby projektu Riese zmodyfikowano całą okoliczną sieć dróg i kolei wąskotorowej.

Do zbudowania sieci podziemnych kompleksów używano dynamitu. Komory i sztolnie wzmacniano żelbetonem. Równolegle z podziemnymi komorami, na potrzeby Projektu Riese Niemcy budowali także sieć elektryczną, telefoniczną, wodociągową i kanalizacyjną. Kompleksy pod Górami Sowimi miały najwyraźniej stanowić samowystarczalne podziemne miasto.

Wywożenie gruzu z podziemi kompleksu Walim-Rzeczka w Górach Sowich. Samochód daje pojęcie o skali podziemnych tuneli Projektu Riese.Autor zdjęcia: Przykuta,
Wywożenie gruzu z podziemi kompleksu Walim-Rzeczka w Górach Sowich. Samochód daje pojęcie o skali podziemnych tuneli Projektu Riese.

Autor zdjęcia: Przykuta, wikimedia.org, CC BY-SA 3.0Przykuta, wikimedia.org, CC BY-SA 3.0

Podziemne sekrety nazistów. Przeznaczenie Projektu Riese pozostaje zagadką

Projekt Riese objęty był całkowitą tajemnicą, dlatego przy jego budowie naziści chętnie wykorzystywali żydowskich jeńców, którym i tak przeznaczono śmierć. Budowę nadzorowała Organizacja Todt, kierowana przez Alberta Speera, nadwornego architekta Adolfa Hitlera, autora projektów m.in. Nowej Kancelarii Rzeszy w Berlinie i Germanii – przyszłej nazistowskiej stolicy świata.

Projekt Riese nigdy nie został ukończony. Po wkroczeniu Armii Czerwonej tunele opuszczono lub zasypano. Dziś dostępne są dla zwiedzających kompleksy „Rzeczka”, „Osówka” i „Włodarz”.

Mimo kolosalnej skali przedsięwzięcia, Projekt Riese owiany jest do dziś tajemnicą, a badacze snują różne domysły na temat jego przeznaczenia. Najprawdopodobniej podziemne kompleksy Riese miały być nową kwaterą główną Hitlera. Możliwe także, że miały mieścić nową fabrykę pocisków rakietowych V2 (zakłady produkcyjne na wyspie Uznam zbombardowali Alianci w 1943 r.). Inni przypuszczają, że miały tu powstawać odrzutowe myśliwce Me-262. Ponieważ Góry Sowie są bogate w uran, niektórzy przypuszczają, że naziści planowali rozpocząć w kompleksach Riese prace nad bronią jądrową.

Skoro nie wiadomo dokładnie, do czego miał służyć Projekt Riese, wielu badaczy i poszukiwaczy dreszczyku stworzyło własne, oryginalne hipotezy. Jedna z nich łączy tajemniczy projekt Riese, elektrownię w Ludwigsdorfie i dziwaczną konstrukcję, która stoi dziś we wsi – tzw. „Muchołapkę”.

Tajemniczy Dolny Śląsk. „Muchołapka” w Ludwikowicach Kłodzkich to lądowisko UFO?

„Muchołapka” rzeczywiście wygląda niesamowicie. Ma formę betonowego pierścienia o średnicy 30 metrów i wysokości 10 metrów, osadzonego na 12 filarach. „Muchołapka” stoi dziś nieco na uboczu, wśród ruin, drzew i dziwacznych opowieści.

„Muchołapka” wygląda niesamowicie. Ma formę betonowego pierścienia o średnicy 30 metrów i wysokości 10 metrów, osadzonego na 12 filarach. Konstrukcja
„Muchołapka” wygląda niesamowicie. Ma formę betonowego pierścienia o średnicy 30 metrów i wysokości 10 metrów, osadzonego na 12 filarach. Konstrukcja stoi dziś nieco na uboczu, wśród ruin, drzew i dziwacznych opowieści. Tomek z Lubin, Facebook.com, za zgodą

Najbardziej niezwykłą teorię o przeznaczeniu dziwacznej budowli przedstawił Igor Witkowski w swojej książce „Prawda o Wunderwaffe” z 2000 r. Stwierdził w niej, że obiekt, nazywany dziś „Muchołapką”, mógł być specjalną komorą testową dla niezwykłego supertajnego nazistowskiego urządzenia, zwanego Die Glocke, czyli „Dzwon”.

Die Glocke właśnie miał być według Witkowskiego słynną hitlerowską Wunderwaffe – cudowną bronią – zdolną odmienić losy wojny, gdyby prace nad nią zostały ukończone. Właśnie nad „Dzwonem” zdaniem autora pracowali nazistowscy naukowcy w kompleksach podziemnych Riese.

Die Glocke miał być pojazdem latającym o kształcie dzwonu, trochę podobnym do latającego talerza UFO, z napędem antygrawitacyjnym. Taki napęd pozwalałby maszynie startować pionowo w górę, bez konieczności rozpędzania się na pasie lotniska. Gdyby Niemcy dysponowali maszynami zdolnymi do pionowego startu, alianckie naloty na lotniska przestałyby paraliżować niemieckie siły powietrzne.

Tajemnicza „Muchołapka” może być… elementem chłodni

Większość badaczy uważa jednak „Muchołapkę” za dość typową podstawę do chłodni kominowej elektrowni w Ludwigsdorfie. Wskazują też, że w innych polskich miejscowościach można zobaczyć podobne konstrukcje w użyciu, np. w Siechnicach koło Wrocławia. Tamtejsza „Muchołapka” podtrzymuje zbiornik z wodą, chłodzącą elektrownię.

Podstawa chłodni kominowej elektrociepłowni w Siechnicach podejrzanie przypomina "Muchołapkę" z Ludwikowic Kłodzkich. Autor zdjęcia:
Podstawa chłodni kominowej elektrociepłowni w Siechnicach podejrzanie przypomina "Muchołapkę" z Ludwikowic Kłodzkich.

Autor zdjęcia: pawulon, fotopolska.eu, CC BY-SA 3.0pawulon, fotopolska.eu, CC BY-SA 3.0

Legendy jednak nie umierają łatwo. Wielu autorów powołuje się na świadków, twierdzących, że tuż po wojnie „Muchołapka” zakryta była siatką maskującą, co może wskazywać na jej szczególną wartość.

Dziś teren wokół „Muchołapki” jest ogrodzony, a obiekt stanowi jedną z atrakcji Muzeum Molke III, poświęconego Projektowi Riese. Można w nim obejrzeć ekspozycję maszyn budowlanych z czasów II wojny światowej, używanych do rycia tajemniczych tuneli w Górach Sowich, a także pojazdów wojskowych. Czynne Molke jest czynne od wtorku do niedzieli w godz. 10:00-16:00. Bilet normalny kosztuje 12 zł, ulgowy 10.

Tajemniczy Dolny Śląsk pozostaje pełen niesamowitych zagadek, nawet jeśli "Muchołapka" to faktycznie tylko podstawa pod chłodnię kominową. Obiekt nadal porusza wyobraźnię poszukiwaczy przygód. Obejrzyjcie przykładowego vloga o Ludwikowicach Kłodzkich i zajrzyjcie do galerii zdjęć!

„Muchołapka” wygląda niesamowicie. Ma formę betonowego pierścienia o średnicy 30 metrów i wysokości 10 metrów, osadzonego na 12 filarach. Konstrukcja stoi dziś nieco na uboczu, wśród ruin, drzew i dziwacznych opowieści.

Tajemniczy Dolny Śląsk. Lądowisko dla UFO w Ludwikowicach Kł...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: Tajemniczy Dolny Śląsk. Lądowisko dla UFO w Ludwikowicach Kłodzkich? Poniemiecka „Muchołapka” przyciąga łowców tajemnic - Strona Podróży

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie